Nadal pierdolę pop i wkurwia mnie emo,
Nadal kochamy rap, który gloryfikuje przemoc,
Nadal rządzi pieniądz, bo ludzie się nie zmienią,
I nadal trwają wojny od czasów pierwszych plemion,
To ten nienormalny tenor, idę drogą cierni,
A Wojtas Wzgórze Ya-Pa 3 to mój imiennik,
Styl wciąż niezmienny, Mixer stoi obok,
Ja bluzgam, a on wybija rytmy jak dobosz,
Jak masz problem z głową, to chłopaku nie ćpaj,
Bo będzie po nocy cię prześladować wiedźma,
Jak chcesz być niegrzeczna, to najpierw dorośnij,
Bo los nastoletnich matek nieraz bywa gorzki,
Podkręć głośnik, niech tryska krew,
Rozpusta, orgia umarłych, ciężki grzech,
Zróbmy chlew, spalmy tą budę do ostatniej deski,
Demonologia to ci lepsi, styl i prestiż..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
10.04.2012 o godz. 23:15
komentuj (0)
To jak zastrzyk,ten zastrzyk co do życia zachęca,
Tusz na rękach nie krew,bo to nie walki w klatkach,
Przez ten rap się stoczyłem,tak twierdzi moja matka,
No i kolejna kartka.?
Przypomina o czasach,których nie chcę pamiętać,
Nie zapomnę o skrętach,których paliłem tony,
Mamo to nie jest tak, że nie jestem świadomy,
Twoich łez,tego bólu i moich ułomności,
Tej udręki,rozterek i odpowiedzialności,
Na zegarku już pierwsza,Boże jak ja to kocham,
Czuję się tak jak niegdyś na tych jebanych prochach..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
Minęły dni, minęło sporo,
Moje życie, moje wybory,
Tak bardzo chciałem być z Tobą i zawsze być już czuły i dobry,
To takie złe gdzie idę i po co,
To jaki jestem jest takie niemądre,
I czuję się kurwa całkiem żałosny, gdy myślę o Tobie nocą i błądzę,
I chyba myślałem, że znasz mnie,
I chyba wierzyłem głęboko, ale jestem przecież tak niedorosły,
I zbyt niedojrzały, żeby być z Tobą,
Zbyt prosty byś mogła być ze mną,
I nic nie wiem, niczego nie znam,
Myślałem, że lubisz moje emocje,
Ale teraz wiem że nie wiesz nic o mnie na pewno..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
Znowu upadłeś zdarzyło Ci się to nie po raz pierwszy,
Wycieczka do azylu wierszy, ucieczka nie umniejszy zła,
I jego konsekwencji to gra, która wciąga mimo dobrych intencji brat,
Szklany blat, a z niego zerka diabeł na Ciebie,
I śmieje się w twarz, bo już Cię widzi na glebie,
Czy znowu przegrasz czy górę weźmie zdrowy rozsądek,
O to już nie dbam mimo iż wiesz to nie jest mądre,
Ład i porządek gdzieś prysnął została nicość,
Charakter przysnął i wzbudzasz litość,
Nie wierzysz sam jak to się stało, że plan runął tak nagle,
Przegrałeś z diabłem znów jesteś na dnie już nie jest ładnie,
Ciemność dzień kradnie światło jest gdzieś daleko,
Przekrwione oko pod tą zmęczoną powieką,
Mówiłeś spoko jest, własnych słów echo depcze Twe ego,
Że niby diabli nie biorą złego,
Nie chciałeś tego, lecz zboczyłeś ze swej ścieżki,
I jeśli teraz nie zawrócisz będzie ciężko wierz mi,
Choć wymarzyłeś sobie świetlaną przyszłość,
I dziś nie wyszło nie możesz tego skreślić, synu,
Ci co już przeszli zawiłości perypetii,
W życiu dziś są silniejsi choć niegdyś na siebie wściekli,
Wygrali życie, a mogli przegrać nawet śmierć,
Nie żyją upadku mitem znów widząc sens,
Rzeczywistości kęs choć cierpki w smaku,
W lustro zerknij chłopaku twardość to atut,
Który zawsze był z Tobą nie składaj ofiar,
Fałszywym bogom krocz swoją drogą i życie kochaj..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
Mam pokój z widokiem do którego nie przywykłem,
A nie mogę zamknąć okien jakby zawiesił się system,
Krążę tam i z powrotem wzrokiem między blokiem a boiskiem,
Gdzie dzieli flotę osiedlowy establishment,
Dziś znowu sztucznie zmniejszam wielkość źrenic,
Bo nie chcę patrzeć na świat, którego nie zdołam zmienić,
Wiem, ile jest wart mój spokojny sen,
I nagapiłem się już dość, na to co widzisz za szkłem..
Popatrz tu, spójrz wszystko jest niby okej,
I w tym mieście, tak jak wszędzie walą wódę i kokę,
Widziałem wiele, ten świat uczy którą drogę wybrać,
Nic się nie zmienia, znam swój cel, chcę ten wyścig wygrać..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
Ludzie spoglądają na mnie z boku,
Różne rzeczy wnioskują z moich kroków,
Ile tutaj stoi bloków wokół,
Kto dostrzeże w Nas uczucia,
Kto spisze nam protokół,
A kto krzyknie rap to rewolucja roku,
Czytaj klisze z moich oczu,
Nie obniżysz moich lotów,
Odejdziesz, a mikrofon pójdzie ze mną do grobu,
On jest moją bronią, to moja duma i honor,
Nie mam oprócz niego nikogo, jest moją ikoną,
Skoro nie rozumiesz rzeczy, które mnie bolą,
To tylko mój hip-hop umie pojąć to wszystko,
Sprawdź bity, sprawdź intro, potem sprawdź co ludzie myślą,
Nasz świat nie jest fikcją, wytłumacz im to,
Marzy mi się czarny Lincoln, lecz jak go wyrwać wilkom,
Rozumiem więc czemu czasem chłopaki biorą Winstrol,
Ludzie kpią z Nas zanim Nas zdążą poznać,
Biorą Nas za przestępców, bo nie widzą w Nas dobra,
Nie ma problemów, to nie ma przyczyn czy uczuć,
Przyczyny zawsze są, a uczuć nie ma bez zarzutów,
Nie znajdziesz w sobie Bonda, nie stworzył Cię Hollywood,
Twardo stoisz na nogach, chcą okraść Cię z Twoich ról,
Bliscy nie chcą się oddać, nie wierzą w Nasz intelekt,
W Naszą muzykę, we wszystko co w Nas szczere,
Rujnują Nasze plany, jesteśmy diabłami dla nich,
Biorą Nas za nic, a w tłumie też jesteśmy sami,
Multum subkultur, to świat Nas zmusza do buntu,
Co chcesz od chłopaków, którzy ciągle siedzą na murku,
Jeśli nie zmieniasz Nam gruntu, nie podasz Nam ręki,
Kręci tym anielski pył i martwi prezydenci,
To z Waszych rezydencji świat do tego Nas popycha,
Tworzycie Nasze wizerunki, lecz nasz problem Was nie dotyka,
My chcemy tylko naszą wolność,
Chcemy robić hip-hop i mieć spokojną przyszłość..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
Patrzę, widzę, myślę, wiem,
Nie jestem jasnowidzem a mogę przewidzieć Cię,
Na podstawie ciągu zdarzeń, przy których byłem blisko,
To logika sprawia, że zwykły człowiek widzi przyszłość,
Z obserwacji czerpię prawdę i arcy argumenty,
Jak ktoś Cię zdradził dwa razy to zdradzi pewnie trzeci,
Bo nie boi się kary, którą dostał po pierwszym,
Nie tylko weterani muszą być doświadczeni,
Chcę uczyć się od lepszych i przebijać ich formę,
Chcę tworzyć nowe więzi dziś, gdy robię Come Back,
Czuć się potrzebny, by nie zgasnął ten ogień,
Mam w dupie me kompleksy, bo mówię o nich, co dzień,
Mogę odczytać z Twej twarzy smutek, gdy się śmiejesz,
Nie działają na mnie maski, które zasłaniają serce,
Wiesz, wiesz nie działają..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
Ona dalej opowiada,
Wyschły już jej powieki,
Jest taka otwarta,
Myśli, On też jest szczery,
Nagle dostała impuls,
Ujrzała wzrok jego,
Nastała cisza, z ich słów,
Zostało tylko echo,
Powoli się zbliżał,
Jego serce biło lekko,
Ale jej biło jakby,
Zaraz miało złamać żebro,
Pocałowali się,
A potem zapłonął w nich ogień,
Podniecenie zjadło lęk,
Czuła się wtedy już dobrze.,
Miała podświadomą chęć,
Wtedy były jej dni płodne,
I dała jakby klucz,
Pozwalając rozpiąć spodnie,
On miał rękę pod bluzką,
Bo ocierał jej plecy,
Delikatnie rozpiął biustonosz,
Kładąc na ziemi,
A drugą miał w punkcie,
Najbardziej erogennym,
I był dobry,
W sumie oboje byli doświadczeni,
Ona czuła podniecenie,
Gdy ją całował po szyi,
Ale chyba chciała więcej,
A on przecież był inny,
Czuła taki dobry smak,
To jak nigdy za życia,
Może to przez ten nastrój,
Przecież to romantyczka,
Oddała mu siebie całą,
Potem zasnęli nago,
Noc była taka ciepła,
Gwiazdy szeptały „dobranoc”,
Gdy obudziła się rano,
Była sama, wstając,
Obok niej leżało 4 złote w drobnych,
I kartka z napisem "Żeby nie było że za darmo.!"
Zczaj to.
Tagi:
To coś więcej niż rap..
Pożycz mi płuca, bo moje się zapadły,
Możesz pomyśleć też o butach, moje się już zdarły,
Pożycz mi oczy, ja nie widzę już nic,
Pożycz mi nogi, moje nie mają już siły iść,
Pożycz serce, moje wciąż bije, ale to kamień,
Pożycz rozsądek, ja wciąż czuje się jak błazen,
Pożycz wiedzę, ja nic nie wiem do dzisiaj,
Uszy też daj, w moich tylko głucha cisza - pożyczaj,
Wiem, że oddam, nie wiem kiedy, przepraszam,
Wiem, że się nie poddam, nawet kiedy się wywracam,
Działam na Twoich częściach zastępczych, pożycz dłonie,
Włożę w nie długopis i napiszę wersy do niej,
Pożycz dystans, ja często tracę nerwy,
Pożycz swój czas, ja pozamieniam go w litery,
Wiedz jedno - jeśli "My" to wspólnie,
Oddam Ci wszystko, długów żadnych nie masz u mnie..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
Nie możesz spać w nocy i masz zmęczone oczy,
I myślisz wciąż o tym co jeszcze Cię zaskoczy,
Czy się napatoczy na Twą drogę ktoś niechciany.?
Czy obejdzie się bez żalu, obejdzie bez zmiany.?
Żyjesz z dnia na dzień Twój los Ci jest nieznany,
I myślisz jak zatrzymać czas nieubłagany,
Ten wyimaginowany świat dla szaraków,
Dla setek Polaków mijanych na deptaku,
Myślących po nocach o chlebie lub o maku,
O dzieciach pobitych przez ojców łajdaków,
Pijaków myślących pół życia o promilach,
Ich życie się mierzy w kieliszkach, nie w chwilach,
Ich życie się toczy pod sklepem nie w willach,
Rodzinie świadomość ta snu nie umila
chwila,
To są problemy odwieczne,
Niziny społeczne klimaty niebezpieczne,
To czysta codzienność nie strefy bajeczne..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
Już tylko zimny dreszcz przeszywa Cię całą,
I zimny deszcz obmywa me ciało,
Mijam tyle dziwnych miejsc, a światła migają,
Ludzie znowu pędzą gdzieś, a ja zostaję,
Wstaje dzień ja upadam i wstaję,
Całujesz mnie robisz to nawet fajnie,
Cucisz mnie budzę się zmartwychwstaję,
Podnoszę się nie przestajesz,
Cały świat jak w kolorach tęczy,
Mieni się, staje czas i znikają lęki,
Ej, Ty i ja tak jak Sid i Nancy,
Cały świat jest jak Dirty Dancing,
Światła neonów coś majaczą do nas,
Problemy nic nie znaczą zobacz,
Cały świat trzymam w moich dłoniach,
I zamieniam w drobny mak i upadam, konam,
Mam wrażenie że oddalam się od Ciebie,
Odpływam i chyba jestem w niebie,
Chyba nic szczególnego się nie dzieje,
Tylko nie wiem już czy naprawdę istniejesz..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
To wszystko dla mnie, żaden obowiązek, mogę stworzyć magię,
Tylko Coś powiedz, zburzę barykadę, albo przejdę po niej,
Bo nie zostawię tego nigdy, jeśli będę czuł płomień,
Otwieram się, jak kwiaty dla was równo z wiosną,
Nie chce być zapomniany, spadam jak z góry potok,
Nie mogę stracić czucia, gdy oni czuja kto to,
Bo nie podlewam szansy tutaj suchą kroplą.
Wiem, ze mam szanse pierwszy dobiec na metę,
Kiedyś pierwsze starcie, dziś może być tylko lepiej,
Chce spełnić się dalej, znaleźć to miejsce,
A największe z moich marzeń, to Twoje serce..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
Mniej przyjaciół, więcej wrogów i tak do przodu,
Idę ciągle, bo mam kurwa jeden bardzo ważny powód,
Weź się zaloguj i na jakimś forum napisz,
Że Chada to ten skurwiel, że taki i owaki,
Że PIH mu pisze teksty, że ciągle się użala,
Mój środkowy palec jasno Ci tłumaczy - wypierdalaj.!
Ja Cie uwalam już w pierwszej rundzie śmieciu,
A to co mam na dłoniach to nie jest ketchup, cieciu,
Ty na zapleczu obgryzasz se paznokcie,
Ja łamie wizerunek marnego rapu chłopcze,
Możesz się wkurwiać, lecz tak pomiędzy nami,
Nie chciałbyś patrzeć na świat moimi oczami,
Mam za plecami ludzi, co niosą swoją pomoc,
Jak wbijamy do studia, to mikrofony płoną,
Ty za zasłoną strachu wciąż nucisz swoje ratuj,
Dzieciaki na osiedlach chcą więcej mego rapu..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
Są chwile gdy samotnie spadam w dół,
To są dni kiedy nie mam sił świat pęka w pół i nikt,
Nikt wie kim jestem, dokąd idę czy jeszcze,
Gdzieś samotny stoję przed Tobą,
Ciągle jeszcze żyję, wierzę i jestem..
Budzę się z krzykiem, spocony w rozpaczy,
Wciąż przerażony, wołać tak czy inaczej,
Złe duchy znacie, Ty Twój przyjaciel,
Straszne te stany, po ciemku sam w chacie,
Ręce się trzęsą, dreszcze, gorączka,
W oczach znów rozpacz, ratować nie można,
Wszystko Cię straszy, Ty znów majaczysz,
Znów słyszysz głosy, chcesz zagłuszyć je patrzysz,
Nerwowo spoglądasz i kolejny kopniak,
To już nawet nie działa, wszystko w środku Ci siada,
Wiesz, że się nie nadasz, zawodzisz, nic nie zdziałasz,
I znów rozczarowanie, szlochem dusisz ból na raz,
Serwujesz piekło, szumi mi w głowie,
Uśmiechasz się lekko, czujesz pulsujące skronie,
Ponownie toniesz, idziesz na dno, to koniec,
Przez cały czas milczysz, nazwę to monologiem,
Już się nie boje, nic mnie nie czeka,
Smutny finał człowieka, który zapada w letarg,
Proszę pozwól mi żyć, ja chcę żyć, chcę doczekać,
Wódko pozwól mi żyć, to ode mnie ten przekaz..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
Kropla wody drąży kamień, kropla krwi rany,
Wiesz skąd pochodzimy, to wiesz gdzie zmierzamy,
Do końca tańczysz, chociaż to smutny bal,
Dla niektórych karnawał,
Dla Ciebie nawał kar,
Życie to marny żart,
Krzyczałeś ich, śmiałeś się, chociaż pętla na szyi spijała łzy,
Ziemia bez serca skazuje na żałobę,
Jeszcze wczoraj w Twoich dłoniach słyszałem brzęk monet,
Nikt nie wiedział, że życie Ci ciąży,
Dziś zerkasz z gwiazdozbioru, wczoraj w klubie z loży,
Zamykam oczy, wybija godzina niefartu,
Tak jakbym puszczał w ruch sekwencję wypadków,
Nikt Ciebie nie zwróci, nikt tego nie zmieni,
Leżysz czarną mgłą osnuty,
Oddech pełen ziemi zapadnięty w gardło,
Martwy język, cisza,
Obraz stoi przed oczami, nie oddychasz..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
Niech dobry Bóg spojrzy na bloki,
Na nasze kroki, ugięte pod ciężarem słowa które mówią - dosyć,
Ściśnięte pięści, zagryzione wargi, dumne chęci,
A świat dalej jakby nic się kręci,
Popatrz zanim zaśniesz na latarnie tego miasta,
Ty jesteś jedną z nich, pilnuj więc żeby nie zgasła,
Gdy nie masz nic, gdy nie warto żyć, trzeba iść,
Ja wiem, że najłatwiej w takiej chwili przeciąć nić,
Popatrz wzrokiem którym mierzy zwykły chłopak,
Popatrz na tych którzy mają łzy w oczach,
Zanim zaśniesz jeszcze raz to przemyśl czy tak chciałbyś właśnie,
Czy sensem w sensie stał się bezsens wszczepiony doraźnie,
Pamiętaj, raźniej zawsze gdy ktoś stoi z boku,
Gdy dzieli z Tobą łzę, która spływa z Twoich oczu,
Gdy jest mimo kłopotów, w chwili gdy ciężko oddychać,
Gdy przypomina byś nie umarł już za życia..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
Kiedy znowu wyjechałem, ciągle myślę tak o Tobie,
Kochanie, w mojej głowie tylko Ty przez całą dobę,
Rano, gdy się budzę jestem mega napalony,
A wieczorem już tak bardzo za Tobą stęskniony,
Krótko przed granicą piszę ostatniego eska,
Jesteś śliczna - ja nie ględzę, więc nie mówi mi już - przestań.!
Nie mogę się doczekać, ale wkrótce, tu znów wrócę,
Bo brak mi tego ciałka i uśmiechu na Twej buźce,
Łatwo jest powiedzieć - jesteś fajna, ale szczerze,
Zajebiście wyglądasz, jak ubierasz mój sweterek,
Uwielbiam Twoje usta i Twój zpiercin'gowany język,
Czy sobie w ogóle wyobrażasz, jak ja za Tobą tęsknię.?
Cała noc za kołem i znowu mam te schizy,
Ale robię to dla Ciebie i właśnie to się liczy,
Przepraszam, że Cię okłamałem, kiedyś może powiem,
Że się zakochałem i na zawsze tu zostałem..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
Zadzwoń do mnie rano ale proszę zrozum najpierw,
Że moje życie to chaos i pasmo zmartwień,
Czasem chcę słyszeć tylko te bębny z samplem,
By ukoić nerwy i wygrać walkę,
Nie jestem pewny czy wiesz o co mi chodzi gdy mówię,
Że potrzebuje kilku godzin bo chyba się gubię,
Jeśli nie to trudno po prostu mi uwierz,
Siedzę cicho bo widocznie czasem tak lubię,
Zostaw na później wszystko co mówiłaś przed chwilą,
Tylko patrz i spojrzeniem wyznawaj mi miłość,
Wiem, że dziś nie pierwszy raz siedzimy do późna,
Nie mówiąc nic i rozumiem że Ciebie to wkurwia,
Pozwól naprawić mi to co we mnie zepsute,
A będę Twój kiedy tylko pokonam smutek,
I chociaż czasem to przynosi przeciwny skutek,
Teraz posiedźmy w ciszy przez minutę..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
W moim świecie,
Czuję to we krwi, ja i to miasto, żadne z Nas nie śpi,
Nie chodzi mi o to czy się ze mną prześpisz,
Może też nie możesz zasnąć, proszę Cię, uśmiechnij się,
Może też stajesz do walki, ale upadasz na deski,
Może czujesz to co ja i za czymś tęsknisz,
Wszystkie myśli, uczucia, których nie masz gdzie pomieścić,
I nie możesz znieść ich, masz dosyć substytutów,
Może możesz iść ze mną za rękę i skończyć na bruku,
Może możemy być szczęśliwi gdziekolwiek,
Móc zawsze i wszędzie już polegać na sobie,
I gdybym nie miał kilku cech o których wiem,
Pewnie podszedłbym do Ciebie w ten smutny szary dzień,
Czułem, że czujesz to co ja, może się mylę,
Czułem tak, gdy spojrzeniami spotkaliśmy się przez chwilę,
I w moim innym świecie jesteśmy blisko,
Ale tu bałem się, że mi pozwolisz spieprzyć wszystko..
Tagi:
To coś więcej niż rap..
Naprawdę cieszę się, że widzę Ciebie znów,
Choć było tyle ciężkich chwil, tyle niepotrzebnych słów,
Tyle emocji złych, naprawdę mocnych słów i,
Nieudanych prób, przegranych ciężkich prób,
Naprawdę cieszę się, że patrzę w Twoje oczy znów,
Że rozmawiamy dziś, dziękuję, że dziś przyszłaś tu,
Bez Ciebie wszystko było dla mnie tak nieważne,
Naprawdę kocham Cię.. naprawdę,
Ten świat jest jakiś pojebany dziś, nie sądzisz.?
Ty jesteś tam, ja jestem tu, nie wiem co trzeba zrobić już,
I chciałbym mieć dziś już pod nogami pewny grunt i,
Żyć z Tobą, być przy Tobie, mieć coś, wiedzieć już,
Ten świat jest jakiś nienormalny dziś,
To miejsce, ten kraj, ten kryzys,
A w tym wszystkim ja i Ty,
Chciałbym już wiedzieć, że dobrze wiem jak mamy żyć,
Lecz dobrze wiem, nie ma nic, jak ja i Ty..
Tagi:
To coś więcej niż rap..



